Pielęgnacja w okresie zimowym
Miesiące: grudzień, styczeń i luty są dla amatorów kaktusów oraz ich roślin najtrudniejsze. Od właściwego przezimowania zależy późniejszy rozwój i kwitnienie roślin.
Posiadacze szklarni mogą utrzymać temperaturę na wymaganym przez rośliny poziomie. W najtrudniejszej sytuacji są ci, którzy swoje kaktusy hodują na parapecie okiennym, gdzie przekracza ona dopuszczalny poziom (6-12°C). W tym wypadku należy ustawić przy samym oknie, gdzie jest najchłodniej rośliny z rodzaju Lobivia, Rebutia i wszystkie wysokogórskie, które z natury są zimnolubne. Dalej od okna stawiamy rośliny z rodzajów Parodia, Gymnocalycium, Notocactus. Jako ostatnie ustawiamy kaktusy ciepłolubne, takie jak Espostoa, Pilosocereus, Cephalocereus, Uebelmannia, Melocactus i wszystkie inne, które mają temperaturę zimowania 10-12°C. Kto ma zbyt ciepłe mieszkanie, a posiada chłodną werandę, piwnicę lub inne chłodne pomieszczenie, może tam swoje kaktusy z powodzeniem przezimować. Do tego celu nadają się nawet ciemne pomieszczenia. Dla lepszego kwitnienia dobrze jest rośliny przez 8-10 godzin dziennie doświetlać. Najlepsze są do tego celu świetlówki o ciepłej barwie światła. Umieszczamy je na wysokości 30 cm nad wierzchołkami kaktusów. Trzeba nad nimi zrobić kaptur odblaskowy, który spowoduje większą koncentrację promieni świetlnych na roślinach. Dla prawidłowego przechowania wystarczą 1-2 świetlówek na 1 m2. Kaktusy ciepłolubne umieszczamy bezpośrednio pod świetlówkami.
Jeżeli kaktusy są uprawiane w doniczkach ceramicznych i przechowywane w ciemnym miejscu, to trzeba je z doniczek wybić i owinąć bryłę korzeniową wraz z rośliną papierem gazetowym, pozostawiając powierzchnie górną otwartą. Tak przygotowane rośliny ustawiamy w skrzynce lub kartonie gęsto obok siebie i stawiamy w chłodnym miejscu. Wiosną sprawdzamy zdrowotność korzeni i roślin oraz sadzimy je do świeżej ziemi. Po takim zimowaniu, przesuszonych roślin nie należy od razu podlewać, lecz dopiero po tygodniu od posadzenia w świeżym substracie, zaczynając od zraszania. Kiedy ziemia przeschnie, podlewamy ją przez podsiąkanie.
W czasie zimowania należy pamiętać, że rośliny stale oddychają i trzeba im bez wzglądu na sposób zimowania, dostarczyć zawsze świeżego powietrza.